#dziendobry Wczorajszy dzień zaczął się od służby przejętej z prawie 10-minutowym opóźnieniem.
#dziendobry
Wczorajszy dzień zaczął się od służby przejętej z prawie 10-minutowym opóźnieniem. Wcześniejsze kolizje i awarie torowiska najwyraźniej miały jeszcze swój wpływ na wrocławską codzienność. Pogoda dopisała. Było ładne niebo i nawet ciepło, przyczepność również zaskakująco dobra z wyjątkiem dosłownie jednej ulicy. Dobra pogoda oznaczała znów mnóstwo fotografów, którym, chcąc, nie chcąc, pozowałem. Złotolistne okolice Stadionu Olimpijskiego to wdzięczny temat do zdjęć. Kusiło podejść do jednego, czy drugiego z prośbą o podesłanie zdjęcia, ale na takie zabawy nie było czasu. Z trudem udało mi się wyrobić dwie obowiązkowe 15-minutowe przerwy.
Niemniej jednak wszechświat starał się mi trochę sprzyjać. W parku południowym dwukrotnie spotkałem swojego kolegę z kursu, z którym można było powymieniać najświeższe ploteczki. Ludzie byli zaskakująco grzeczni. Ani razu nie musiałem użyć Dzwonka Nienawiści. Taki dzień to wyjątek. Niemniej jednak prawie miałbym obcierkę z garbusem. Pańcia za wszelką cenę chciała wyjechać z podporządkowanej w moim cieniu, tam, gdzie jest na to trochę za ciasno. W porę się zorientowałem. Po moim groźnym spojrzeniu odskoczyła i odjechała w nieznane w trybie przyspieszonym.
Czwarty dzień z rzędu jazdy do okolic północy i dłużej odcisnął już lekko swoje piętno. Kończąc powoli swój ostatni kurs, na przystanku kawałek przed ostatnią pętlą słyszę w okno kabiny ŁUP! ŁUP! ŁUP!
Momentalnie się obudziłem i przeprowadziłem szybki rachunek sumienia.
Oho. - pomyślałem. Pewnie na poprzednim przystanku się zatrzymałem, ale nie otworzyłem drzwi i pojechałem dalej xD
Ale nie. Okazało się, że Pani, na którą poczekałem 20 minut wcześniej przeszła przez cały tramwaj by na odchodne mi ślicznie podziękować i z uśmiechem życzyć dobrej nocy. Super, przyda się. Na odchodne jeszcze mi pomachała do lusterka. Lubię takie miłe gesty, one zdecydowanie robią dzień.
Dziś w ramach urlopu jadę w góry poświętować zbliżające się powoli urodziny i do tramwajowego dzienniczka powracamy w listopadzie.
#tramwaje
