Dzień dobry się z Państwem,
Przy okazji jakiś tam niedawnych dyskusji wśród znajomych, naszła mnie taka refleksja na temat tego jak różną mamy w dzisiejszych czasach definicję luksusu. Podzielę się tą refleksją dzisiaj z Wami, bo gdybym podzielił się nią wtedy, ze znajomymi uczestniczącymi w dyskusji, to pewnie miałbym dzisiaj trochę mniej znajomych. Cholera, chociaż teraz tak sobie myślę, że może trzeba było się z nimi wtedy podzielić?
Luksus
Czy wiek to już jest ten - czcigodny, stateczny,
Że nudzą mnie wszystkie nowinki i mody,
I w nosie głęboko mam jakieś zawody
O aplauz, status i poklask społeczny?
Bo mierżą mnie drogich hoteli wygody,
Gdzie wciąż kotłujący się tłum niedorzeczny,
Wystawia swe życie fałszywie bajeczne,
Na instagramowe konkursy urody.
Bo gdy Pobierowo, wyjazd za granicę,
Czy w innych kurortach zatłoczone dzielnice,
Dla mas są luksusu obecnie ikoną,
To dla mnie luksus - to wspólny czas z żoną,
Gdy w telefonie, cichutko, ostrożnie,
Tryb "nie przeszkadzać" włączam nabożnie.
#nasonety #zafirewallem