@sullaf Cała zabawa polega na tym, że irl jestem ekstrawertyczny, atencyjny i nie mam problemu przed publicznymi wystąpieniami. Bez problemu inicjuję rozmowy z nowo poznanymi ludźmi. Teraz, gdy o tym myślę, to wydaje mi się, że za bardzo opieram się na charyźmie, obserwacji rozmówców/słuchaczy i całej otoczce, którą tworzę podczas wypowiadania się, a w formie pisanej, tego wszystkiego brakuje, a ja być może się lękam, że tak naprawdę mam tylko otoczkę, a nie mam treści. Odnośnie specjalizacji, to nie mam problemy pisania o rzeczach, na których się znam. Bardziej myślę o takim luźnym pisaniu, na zasadzie smalltalk. Nie smsje z ludźmi, nie piszę z nimi na messie. Wolę się spotkać osobiście. Jednak jak paczem na ludzi w internecie, to mam lekką zazdrość, że ludzie piszą sobie głupoty na luzie, a ja siedzę spięty przed komputerem xD