Dzień dobry. Nowy portal, nowy ja. Generalnie mam dziwne lęki przed pisaniem rzeczy w internecie. Na poprzednich portalach byłem bierny i prawie nic nie pisalem. Tutaj może się to zmieni. Pozdrawiam hejtowiczów i hejtowiczki
Komentarze (19)
Powiem tak, na przykładzie wystąpień ustnych, które robią moi studenci: jak wiedzą o czym mówią, to się nie stresują. Stres czy strach przed publicznymi wystąpieniami bierze się w dużej mierze nie ze strachu przed publicznością, a przed własną niewiedzą. Czy to co mówię nie jest zbyt sztampowe, zbyt oczywiste, czy nigdzie się nie mylę? Ta niepewność zżera najmocniej.
Zresztą, miałem identycznie. Zanim nabrałem swobody w pisaniu i mówieniu minęły jebane lata i zaliczyłem masę wpadek. I co z nich wyniknęło? C⁎⁎j jeden wielki, nikt o tym już nie pamięta
Recepta: napisz o czymś, na czym się znasz, nie przejmując się tym czy temat będzie odebrany jako atrakcyjny czy nie. Widownię masz tu życzliwą lub obojętną - ludzi z miejsca nastawionych "ANTY" raczej tu jeszcze wielu nie ma. Ryzyko zerowe.
@PozaKontrolo Myślę, że wiek niekoniecznie musi mieć z tym coś wspólnego, choc bywa różnie. Sam jestem młodym dorosłym i gdy chce obwieścić światu swoje istnienie, to dostaję palpitacji serca. Pustka w głowie, strach przed wygłupieniem się, a zarazem chęć poznawania ludzi w internecie. Im dłużej myślę, tym bardziej się odechciewa cokolwiek napisać i ostatecznie kończy się rezygnacją. Najlepiej idą mi takie rzeczy pod wpływem impulsu, bez rozkminiania.
P. S. Życzę dobrej zabawy na hejtowaniu ^^
@sullaf Cała zabawa polega na tym, że irl jestem ekstrawertyczny, atencyjny i nie mam problemu przed publicznymi wystąpieniami. Bez problemu inicjuję rozmowy z nowo poznanymi ludźmi. Teraz, gdy o tym myślę, to wydaje mi się, że za bardzo opieram się na charyźmie, obserwacji rozmówców/słuchaczy i całej otoczce, którą tworzę podczas wypowiadania się, a w formie pisanej, tego wszystkiego brakuje, a ja być może się lękam, że tak naprawdę mam tylko otoczkę, a nie mam treści. Odnośnie specjalizacji, to nie mam problemy pisania o rzeczach, na których się znam. Bardziej myślę o takim luźnym pisaniu, na zasadzie smalltalk. Nie smsje z ludźmi, nie piszę z nimi na messie. Wolę się spotkać osobiście. Jednak jak paczem na ludzi w internecie, to mam lekką zazdrość, że ludzie piszą sobie głupoty na luzie, a ja siedzę spięty przed komputerem xD
@Bilu szczerze rzekłszy, wyjebało mi error
Ciekawy przypadek
@Bilu szczerze rzekłszy, wyjebało mi error
Ciekawy przypadek
@sullaf Ja po prostu zachowuję się trochę impulsywnie i chaotycznie. Nadrabiam pewnością siebie i szczyptą elokwencji. Smalltalk irl wychodzi mi naturalnie, ale gdy się zaczynam zastanawiać jak zagadac, co powiedzieć, to zaczyna się pustka w głowie. W internecie ciężko pisać impulsywnie, więc nie wiem jak pisać, chyba że dotyczy to znanego mi tematu. Gdy za dużo myślę o formie smalltalku, to nie do końca wiem, po co mam go zaczynać, nie licząc podświadomej, nieznanej mi potrzeby.
Zaloguj się aby komentować
