Dzień dobry, dzisiaj trochę o technikaliach cukrzycy i monitorowaniu cukru we krwi:


Codziennie podaję sobie insulinę kilka razy dziennie. Codziennie sprawdzam swój poziom cukru kilka lub kilkanaście razy dziennie. Codziennie kontroluję siebie.


Jeszcze niedawno badanie poziomu cukru odbywało się u mnie za pomocą krwi z paska. Trzeba było się nakłuwać, wycisnąć kropelkę krwi z opuszka palca ręki i nałożyć na pasek testowy. I tak od 5 do czasami nawet 10 razy dziennie.


Nie muszę chyba mówić, jak bardzo przez te kilkanaście lat moja dłoń wygląda (a zwłaszcza opuszki palców). Setki małych kropeczek, które goją się, ale przecież otwieram rany na nowo. Mam taką zasadę, że nakłuwam tylko lewą rękę, by prawą mieć zawsze sprawną. Moje opuszki palców lewej ręki mają mniejsze czucie w miejscach ukłuć, niż w prawej ręce.


Od listopada zeszłego roku zainwestowałem w system ciągłego monitorowania glikemii. Na ramię nakłada się takie małe urządzenie, wielkości mniej więcej dwóch monet 5zł, którego sonda jest pod skórą i mierzy cały czas cukier z płynu śródtkankowego. Taki pomiar nie jest idealny, obarczony niewielkim błędem, ale bardzo zbliżony do tego z krwi. Taką sondę można mieć 14 dni na stałe, a pomiar cukru odświeża się co minutę za pomocą skanu NFC w telefonie. Sensor zakłada się samemu na ramię i ta operacja jest bezbolesna i trwa minutę.


Życie zmieniło się niesamowicie. Nie dość, że nie muszę się codziennie nakłuwać kilka razy to jeszcze wyniki mam bezpośrednio w telefonie z linią trendu - nie widzę już tylko punktów w moich pomiarach, ale linię, czy cukier spada, czy rośnie, czy podałem insulinę dobrze i jaki jest trend moich wyników.


Jak sobie teraz myślę ile zmieniło się w terapiach dla cukrzyków, jakie nowe urządzenia, pompy i systemy mierzenia cukru powstają... to rośnie we mnie nadzieja, że w przyszłości, takiej jeszcze za mojego życia, tę chorobę będą za mnie ogarniać automaty AI, a ja będę żył totalnie bez myśli o cukrzycy.


Ale wracając do pomiarów - nowy system sprawił, że teraz dużo lepiej rozumiem jakie są moje wyniki, mogę je świetnie przeanalizować i ocenić, wyciągnąć dużo lepsze wnioski i popełniać mniej błędów.


I co śmieszne i paradoksalne jednocześnie - widzenie na żywo jak cukier rośnie lub spada... dodatkowo mnie stresuje. Wiecie, zjadłem jedzenie, podałem insulinę i po godzinie cukier idzie w górę, zamiast ładnie się wyrównywać. Denerwuje mnie to, bo znaczy, że coś źle obliczyłem, podałem za mało insuliny, albo coś się dzieje z organizmem.


A jak spada ostro w dół to jeszcze gorzej, bo mam wyobrażenie, że tego nie zatrzymam, że zaraz zemdleję, że to spadnie do zera, że wbiłem 300 razy za dużo insuliny niż powinienem i żegnam się z życiem.


Wcześniej widziałem tylko "punkt" pomiaru. Nie potrafiłem ocenić, czy cukier będzie spadał, czy rósł, to był po prostu jeden wynik, musiałem sam analizować i strzelać czy będzie zaraz lepiej czy gorzej. Teraz widzę wszystko świetnie, ale tak praktycznie bardziej mnie to stresuje, bo dokładniej widać moje błędy. Skoki i spadki.


Czytałem w różnych miejscach, że są tacy inni cukrzycy, którzy mają podobnie jak ja i przez to rezygnują z takich systemów ciągłych. Ja jednak uważam, że jak psychicznie to wyprostuję - zmienię swoje myślenie i przestanę panikować przy każdym wyniku, to system jeszcze lepiej pomoże mi osiągać dobre wyniki.


PS. System monitorowania kosztuje około 600 złotych miesięcznie, jest częściowo refundowany.


PS2. Na telefon spoglądam przynajmniej 80 razy dziennie (informacja z "cyfrowego dobrostanu" w systemie Android), przynajmniej połowa tego czasu to sprawdzanie wyników cukru.


#blogzcukrzyca

Komentarze (8)

Ładnie piszesz. Nie wiem, czy to efekt kontrastu (zakładam, że rozumiesz, co mam na myśli ) czy rzeczywiście ładnie piszesz, ale przyjemnie się to czyta.

@tojuz14lat nie wiem dlaczego panikujesz, ja używam tego od lutego (w aplikacji mam mniej danych) i co najważniejsze praktycznie nie liczę węglowodanów. rano zjadam zazwyczaj 60 węgli, do obiadu 130 i kolacja 60.


jak cukier utrzymuje się za wysoko po 4h od podania insuliny to nic strasznego się przecież nie dzieje, ja wtedy po prostu idę się przejść i zbijam do 160.


nie wiem dlaczego też Ci wychodzi 600zl mc, u mnie wychodzi 140zl/mc + plastry za 12 szt, w cenie chyba 30 zł. także rocznie to coś koło 2k zł, niektórzy więcej wydają na alkohol, ja wolę wydać na swoje zdrowie.


dodatkowo używam też xdrip, który pokazuje mi wynik na mi band (wrzucałem posta o tym) oraz jak nie potwierdzę spadku alarmu przez 30 min to wysyła SMS do żony i do mamy że potrzebuje pomocy, wraz z moją lokalizacja .

3f09db17-45ae-4eab-8021-e3b221f92ffa

@tatarysh Hej, panika wiąże się z tym, że siedzi to w głowie i po prostu mózg widzi strzałkę w dół i wyobraża sobie za dużo. To przez to, że za dużo o tym myślę. Ja liczę węglowodany, ale ostatnio trochę się u mnie zmieniło i muszę dopasować podaż insuliny do trochę innego trybu życia.


Moje tendencje dobowe wyglądają mniej więcej jak Twoje, jeśli całą czarną linię podniesiesz o 100. Właśnie dlatego walczę z tym najpierw w głowie, bo kiedyś miałem świetne wyniki, a teraz bardzo słabe, nawet przy posiadaniu CGM.


600zł na miesiąc wychodzi dlatego, że oficjalnie Libre 2 kosztuje 280zł, a jest na 14 dni, więc razy dwa daje 560zł, niektórzy korzystają z Dexcoma, który wychodzi chyba właśnie bliżej 600zł jak doliczy się koszty transmitera. Wiadomo, że z refundacją wychodzi mniej, ale chciałem tu podać czyste ceny, bo i refundacje są różne.


Mam MiBanda 7 i siedzę na grupach fejsowych na przykład "Technologie Diabetyka", trochę poczytałem o xdripie, ale wydaje mi się to zbyt skomplikowane, żeby to ustawić, może kiedyś do tego przysiądę i sobie zrobię, ale chyba trochę boję się że nie dam rady. Teraz korzystam z Libre2 i DiaBoxa, który w telefonie w powiadomieniach wrzuca aktualną wartość pomiaru.

@tojuz14lat nie jest skomplikowane, jest tutorial, krok po kroku ale jednak wyniki są jednak lekko inne niż pokazuje Libre.


ja dodatkowo korzystam z mysgr aplikacji, gdzie wpisuje ilość węgli i mi wylicza insulinę, która podaje - może po prostu w Twoim przypadku trzeba zmienić bolusa (który jest zależny od godziny)

b05e5a36-f022-4132-a395-c8c9bc044b3c

@tatarysh Korzystałem z MySugar jak jeszcze mierzyłem sobie cukier glukometrem i to świetna aplikacja, którą mogę polecić. Daje radę w obsłudze choroby


No właśnie teraz oryguję bolusa i sprawdzam jakie daje efekty. Trochę pracy przede mną, a jak wiadomo - cukrzyca zmienną jest przynajmniej raz na jakiś czas

@tojuz14lat powodzenia, u mnie właśnie kawusia z ciasteczkiem robionym przez żone, pewnie gdyby nie sensor bym się stresował, a tak wiem że sobie mogę pozwolić bo wszystko spale na dworze podczas prac przy domowych

Zaloguj się aby komentować