Dzień dobry !

Dzisiaj od rana jakoś tak chłód wrócił na ziemie zdolnego Śląska więc zachcialo mi sie coś o odpowiednim profilu na tą aurę.


Dixit&Zak Ghaliyah Ghazali

Albo dojrzał w butelce albo mój nos mocno się oswoił z aromatem (albo to i to). Kiedyś mocno wymagająca mieszanka a dziś przyjemny otulajacy aromat. Masa kwiatów w gęstej syropowej ambrze. Ale na rozkład na poszczegolne nuty nie ma szans. Wszystko jest gęste i skondensowane. Ogolna aura zapachu kwiatowo-ambrowa z niuansami skórzanym ale co chwilę na pierwszy plan wybijaja się mocnej raz swiezsze raz ciemniejsze nuty. Zapach zyje.


Co tam u Was dzisiaj?

#conaklaciewariacie

#perfumy

5294f2dc-3658-4ed7-9b86-29298f289c30

Komentarze (42)

@Grzesinek u mnie trochę nietrafiony na pogode Tous 1920 The Origin, ale nic innego nie miałem pod ręką i i tak chciałem to przetestować

@Grzesinek @Cris80 pierwszy olejek już na łapę wleciał XD kurna jak zwykle nie dałem się nawet ogrzać. Czuć jakość

@Grzesinek pierwszy olejek co się wysmarowałem dzisiaj, no kurde klasa kadzidło już czuję, że będzie pięknie! Będziesz pan zadowolony! A w sumie to wcale drogo nie wyszło (i aż sprawdziłem, bo zamawiałem 3 olejki, a dostałem tego jaśmina gratis)

@Lodnip Z ciekawości wziąłem bakhoor żeby porównać z Yas które sobie bardzo chwalę. Nie bralem tego najdroższego. Dam znac po testach jak wypada takie porównanie.


Olejek też z ciekawosci wziąłem żeby sprawdzić jakość. Wpadla mi w oko jedną z limitek co zrobił na Ramadan - Oud&Lemon. Mexykanska cytryna z kambodzanski oudem. Zobaczymy co to za swiezak.

@Grzesinek Ja też najdroższych nie brałem, bo cebula wygrała XD wziąłem Maryam i Shaikha. Shaikha odpaliłem, kobita jak niedawno weszła do chaty, to zachwycona, a mi jakby nochala wyłączyło trochę, bo nic nie czuję.


Co do olejków, to chyba przepadłem... mimo że nie wziąłem najdroższych. Teraz na rękę posmarowałem Amber Al Faransi i nie mogę nosa oderwać. Nic takiego wcześniej nie wąchałem

@Lodnip niestety coś mi się o uszy obiło, że ponoć wycofany, mam jednak nadzieję, że to tylko chwilowy brak dostępności. Musk Aswad określam mianem Kourosa w olejku, choć oczywiście bardziej przyjemnego w odbiorze

@Grzesinek dzień dobry, dziś czeka mnie wizyta u barbera, więc pomyślałem postawię na klasykę, żeby pachnieć jak mężczyzna 30 lat temu - zapach z nurtu fużer to będzie to! Jednak w moim sercu araby… ale da się to przecież połączyć - oprysk Ajmal Amir One i nic więcej do szczęścia nie potrzeba

@pedro_migo zebys wiedzial, tak jak w piatek i sobote robilem wstepne testy to takie sobie sie wydawaly, a w niedziele znacznie lepiej je odbieralem. Mam tak zawsze z kompozycjami w ktorych zdecydowana wiekszosc to naturalne skladniki.

Dzień dobry. Taif T04 - myślałem, że nie będę go używał, jednak dziś bardzo się polubiliśmy. Ląduje u mnie na trzecim miejscu - po GCC i Bahrain

Zaloguj się aby komentować