Dzięki uprzejmości kolegi @fryco ktory pozwolił mi zapoznać się z Kalakasi oud od Taifów czyli Kafeit W Wafeit Kalakassi Oud, za co jeszcze raz bardzo dziękuję, postanowiłem skrobnać parę zdań.

Po opiniach że to smierdziuch i wali trupem już zacierałem rączki z niecierpliwosci żeby walnąć ze dwie chmurkiNo i co i nic ja mam chyba popieprzony nos, otwarcie to ciemne mocno fermentujace drewno w otoczeniu smarów trwa to może z 10minut po czym przy skórze pozostaje drzewny profil nasączony olejem(przypominający przypalony kawałek drewna zanurzonego w oleju) , ale prawdziwa magia dzieje się w powietrzu bo tutaj oleistosc jest ujarzmiona przy skórze, a wyczuwalny jest dymny drzewny profil który przypomina mi palone drzewo agarowe z wyczuwalna dla mnie lekka owocową słodyczą.Moim zdaniem do noszenia solo jak i layeringu.

Naprawdę żałuje że taki zawodnik został wycofany że sprzedaży, choć uważam że 75ml to za dużo jak na ten kaliber, ale jeśli trafił by się kiedyś mocno ubytkowy na pewno bym kupił.

Pozdrawiam wszystkich tagowiczów i miłej soboty, ja zanurzam się dalej w "trupich" oparach

A #conaklaciewariacie dzisiaj u Was?

#perfumy #sotd

f4bfb421-2321-41ba-be31-79edff3825b5

Komentarze (28)

@Qtafonix spodziewałem się czegoś gorszego, nie twierdzę że to przyjemniaczek ale taki must know dla fanów czystego oudu, dla mnie jest ok, ale zostawiam sobie trochę bo chce go sprawdzić w lato wtedy będzie idealna pora na kolegę i może pokazac inne oblicze

@Cris80 ale by takiego spróbował (✿❦ ͜ʖ ❦) po opisie kojarzy mi się z Amouage - Opus XI, z tym że ten Opus trochę wydaje się kuleć jakością składników ( ͠° ͟ʖ ͡°)

otwarcie to ciemne mocno fermentujace drewno w otoczeniu smarów trwa to może z 10minut po czym przy skórze pozostaje drzewny profil nasączony olejem(przypominający przypalony kawałek drewna zanurzonego w oleju) , ale prawdziwa magia dzieje się w powietrzu bo tutaj oleistosc jest ujarzmiona przy skórze, a wyczuwalny jest dymny drzewny profil(kojarzy mi się z palonym drzewem agarowym)

670f3ca2-06ce-459a-adbc-f3af54cc8028

Wlasnie dla tego tajfa chcialem popelnic blindbaja, ale byl juz niedostepny... Twoje pare slow zacheca do wyczekiwania na jakas chociaz odlewke, jak ktos cos to chetnie kupie badz wymienie sie. A u mnie na klacie jeszcze sucho, popijam sobie kawke i sie tak zastanawiam z czego zrobic oprysk...

@pomidorowazupa właśnie wiem że lubisz takie klimaty mi gdzieś po trochu przypomina te techniczno smarowe klimaty niektórych ajmalowkich attarow, ale jest jednocześnie zupełnie inny bo i jakość składników lepsza, nie mogę tylko dokładnie określić tej delikatnej słodyczy mam wrażenie że jest owocowa ale bardziej pochodząca z drzewa jak z owocu, a może bardziej żywiczna, lepiej chyba wyjdzie w cieple i wtedy będzie sztosik, podejrzewam też że właśnie przez tą lekka słodycz niektórym przychodzą na myśl jakieś trupie klimaty

@pomidorowazupa sądząc po tym opisie co cytowałem to ja bym nawet był w stanie popełnić honorowe bukkake...ja pierdole, taki sztosik odszedł w niebyt

@wonsz @pomidorowazupa powiem wam panowie że zapach naprawdę sztosik, jednak chyba kupiłbym nawet pełna butle, teraz siedzi już przy skórze ale w końcowej fazie jest powiedziałbym że nawet delikatnie animalny, naprawdę szkoda bo na tle innych Taifów to naprawdę mocny zawodnik, będę polował gdzieś na butle

@Cris80 Aż mnie wzdrygło jak przeczytałem

U mnie dzisiaj Versace Tabac Imperial, szkoda że nie czuję przez katar, ale musi być dobry, bo rano podjechałem do roboty i kumpel zamiast standardowo "ale się wypachniłeś" dał pochwałkę, że za⁎⁎⁎⁎sty i przyjemny zapach.

@Cris80 zanim dojdę do tego levelu co Ty, to spróbuję moje wynalazki oudowe potestować jak będzie cieplej, bo zimą jak na razie moja skóra im nie służy, albo kichawa zbyt wrażliwa

@Cris80 dzisiaj pierwszy global Arte Profumi Attar Davana- zapach otwiera się uderzeniem białych kwiatów, jaśminu i tuberozy. Nie ma w nich nic indolowego czy nieprzyjemnego. Po chwili zapach wygładza się i robi się słodkawo-kremowy to chyba tytułowy kwiat davany- nie jestem pewien, bo nigdy wcześniej nie miałem z nim do czynienia. W bazie pojawia się nuta lekko zwierzęca nadając całości bardziej męskiego i vintydżowego charakteru. W sumie, to jestem trochę zaskoczony tymi perfumami. Nie spodziewałem się, że mogą być tak wyraziste i głębokie. Widać, a właściwie czuć, że postawiono tutaj na jakość. Zapewne wynika to ze sposobu wykonania perfum- bez użycia wody, a składniki powstały w wyniku destylacji tradycyjnymi hinduskimi metodami. Nadaje to całości charakteru porządnego cpo. Zupełnie nie przystaje to do tego, co robi aktualnie zachodnia "nisza". Choć tak na dobrą sprawę, to Arte Profumi jest małą rodzinną firmą, nie wpisującą się w ogólne trendy.

Zaloguj się aby komentować