
W piątek na giełdzie we Frankfurcie kwity depozytowe Intela zanotowały dwucyfrowy spadek, taniejąc na początku sesji o 12%. Była to bezpośrednia reakcja na rozczarowujące prognozy finansowe, które firma przedstawiła po zakończeniu czwartkowej sesji w USA, gdzie w handlu posesyjnym akcje straciły ponad 11%.
Zarząd tłumaczy problemy podażą
Dyrektor finansowy Intela, David Zinsner, wyjaśnił, że słabsze prognozy nie wynikają z braku popytu, ale z problemów po stronie podażowej.
„Spodziewamy się, że nasza podaż osiągnie najniższy poziom w pierwszym kwartale, a następnie poprawi się w drugim kwartale i kolejnych” – stwierdził. Zinsner
Oraz dodał, że firma nie dysponuje obecnie wystarczającą liczbą chipów, by zaspokoić typowy sezonowy popyt.
#gielda #wiadomosciswiat #intel
