#druk3d

ile teraz trzeba wydać na używalną, pierwszą drukarkę 3d?

W oczy wpadły mi drukarki prusy mk3 i mk4, ale są troche drogie.

Z kolei jakieś bambu laby mają podobno kompletnie zjebany support, i sporo problemów technicznych.


Czy da się kupić możliwie prostą drukarkę za powiedzmy ~800zł (może być używka), tak jak kiedyś były jakieś anet a6?

Czy jakość w tej cenie jest lepsza niż była kilka lat temu, czy dalej 90% rzeczy będę musiał sam ulepszać?


Czego mogę sie spodziewać, czego potrzebuję, na co zwrócić uwagę?

Komentarze (15)

@redve taktyk

Moja pierwsza drukarka to Twotrees sapphire pro

Była polecana jako pierwsza drukarka.

Moje odczucia to kiepskie wykonanie. Tu za duży luz, tam brakuje podkładki, tu otwór złe wywiercony ( niewspolosiowo i przecierał filament)

Ja kupiłem rok temu Bambulab P1S z AMS i od roku mój Ender v2 Neo stoi nieużywany. Jak nową kupować to Bambulab można brać w ciemno. A przy mniejszym budżecie to np takiego endera można sobie nabyć używanego, za grosze. Wolno, może nie perfekcyjnie ale w miarę dobrze powinna drukować.

@shoc chce tym drukować części rakiet (głowice, zaczepy etc.)

Jak z precyzją takich elementów?

Słyszałem że jak jest tylko jeden silnik w osi Z to z jednej strony głowica opada i drukarka drukuje krzywo

@bucz będę potrzebował w przyszłości drukować części których ręcznie nie wykonam. Chodzi między innymi o elementy rakiet (np. głowice czy zaczepy do wyrzutni) które muszą być precyzyjnie wydrukowane.

Może nie będę drukował codziennie, ale co jakiś czas skorzystam

Bambi lab w swojej cenie bije na głowę wszystko. Mam prawie 5k godzin drukowania i psują się tylko części oznaczone jako eksploatacyjne. Dwójka znajomych ma bardzo podobne doświadczenia. Z precyzją będzie na pewno wystarczająco

Zaloguj się aby komentować