@cebulaZrosolu też kiedyś jebłem na lodzie - było ładnie, sucho, tylko w jednym miejscu mała, zamarznięta kałuża. Oczywiście bez kasku, głową w asfalt. Aż mnie na chwilę odcięło.
@Yes_Man Polish drift Ja wszystko rozumiem dopóki nikt nie stwarza zagrożenia, ale jak 2 tygodnie temu na ślizgawicy widziałem kretyna który rowerem jechał pod górkę na ulicy i miotało nim od lewa do prawa jak szatan, tak że kierowcy na dwóch pasach bali się go wyminąć, to mi się niedobrze robiło.
Nigdy nie zrozumiem zimowych pedalarzy 🤦🏻
Ostatnio jadę dwupasmówką a poboczem po śniegu debil na gravelu.
No idiota.
Było z koło -10. Wy lubicie cierpienia? Czy coś w ten deseń?