Dobry był to dzień dla mnie chłopy. Dobry, bo aktywny. Chłop pomógł co nieco babci, pojeździł na rowerze, zrobił trening i poczytał książkę. Teraz zaparzy herbatkę, podje i chyba pójdzie się uczyć. Muszę się przyznać, że lubię takie aktywne dni, człowiek nie ma czasu na rozmyślanie o sobie, swoim spierdoleniu, zmęczy się fizycznie i pod wieczór jakoś lepiej się czuje.
#przegryw
