@Walenciakowa To troszę inaczej działa. Jakbyś chciał jakieś sensowne ilość paliwa opychać na rynku to musiałbyś znaleźć na to zbyt i łatwo o wtopę, a 10 ton to nawet nie jest 1 cysterna, zbyt mało żeby opłacało się kombinować.
Schemat wygląda raczej tak:
Zamawiasz 2000 ton i płacisz za 2000 ton
Dowożą ci 200 ton
Pięniędzmi za niedostarczone 1800 ton dzielisz się z dostawcą
Podpalasz skład, nikt się nie doliczy brakujących 1800 ton. Oczywiście w papierach masz zaksięgowane dostawy 2000 ton, a to że cysterny jeździły puste jest nie do zweryfikowania. Zresztą, organ kontrolny przecież też ma udział w punkcie (3).
Zaloguj się aby komentować