@Kamry Nie zgodzę się z tym. Od razu zaznaczę, że nie uważam, że dzisiaj trudno znaleźć coś fajnego, ale lata 90. to były jednak trochę inne czasy. Animacja była w dużej mierze rysowana ręcznie, a charakterystyczną estetykę tamtych produkcji trudno odtworzyć. Nie twierdzę, że dzisiejsze anime jest gorsze, po prostu miało to wtedy swój unikalny charakter.
@goltus dokładnie. Może rysownicy byli tańsi, może ograniczenia techniczne (brak cyfryzacji) sprawiały że trzeba było „wydusić” więcej z animacji. Wiem że była masa chłamu (zwłaszcza fabularnie) ale też jakoś bardziej podobają mi się animki z tamtych lat. Teraz oglądaliśmy Death Note i rany jaka to czasami bieda rysunkowa była to głowa mała.
@goltus To że kreska inna to zdecydowanie się zgadzam. Jedną z moich ulubionych serii jest Escaflowne które do dzisiaj wygląda wspaniale. Ale nowsze anime też lubię
@Kamry Też tak uważam. Zawsze piszę pod postami tego typu aby poskakać po bazie MALa po tych słynnych latach 80-90 i sprawdzić ile dawno zapomnianego chłamu wyszło pomiędzy tymi wszystkimi perełkami.
No ale ja tez ogólnie preferuje nowe anime i sam zacząłem je oglądać dopiero jakieś 10 lat temu zabierając się za same nowe produkcje. Dużo starych anime mnie totalnie nudziło np. Akira czy GITS ale było też sporo co mi się podobały jak np. Evangelion.
Jedyne co na pewno było lepsze w starych anime to fakt, że miały więcej odcinków i zazwyczaj kończyły swoje historie. W sensie nie było problemu emitować coś przez 100-200 odcinków i bez problemu znajdował się na to budżet. A teraz to większość anime dostaje tylko sezon 12-24 odc i o ile się jakoś nie wybije to resztę trzeba doczytać w mandze czy nowelce. A nawet jak coś jest uber popularne to i tak nowe sezony wychodzą czasem od niechcenia i z dużymi przerwami.
Zaloguj się aby komentować