Niesamowicie przyjemna sprawa, no i duma
Pisząc tę książkę, a trwało to dość długo, wiedziałem, że w pewnym momencie temat SI wejdzie na jedynki we wszystkich redakcjach. Dlatego, jedynym słusznym gatunkiem był/jest sci-fi
Do tej pory nie znalazłem książki, która odzwierciedlałaby mój punkt widzenia na zagadnienie sztucznej inteligencji. Najczęściej czytamy o buncie SI, ucieczce przed człowiekiem albo naiwnym poznawaniu świata.
Akcja powieści dzieje się w alternatywnej rzeczywistości
Bez spoilerów mogę napisać, że zakończenie książki zależy od czytelnika
https://ridero.eu/pl/books/za_pozno_na_niedokonczone_historie/
Na świecie nie ma już ani jednego człowieka. Ziemskie pustkowie zamieszkują jedynie dwie sztuczne inteligencje i ich armie robotów, które prowadzą ze sobą nieustającą wojnę. Po przypadkowym odnalezieniu mężczyzny obie SI postanawiają zaryzykować i wykorzystać obecność ostatniego człowieka do własnych celów.
Z góry dziękuję, jeśli przeczytałeś/aś.

@MlodyMarketingowiec (w przybliżeniu) wysłałem książkę do około 10 wydawnictw. Wcześniej wybrałem je pod kątem tego, czy moja książka pasuje do ich profilu - ale zakładam, że mogłem gdzieś popełnić błąd.
Po wysłaniu jest okres czekania na odpowiedzi. Od 3 miesięcy do pół roku. I to zupełnie normalna sprawa. Wydawnictwa mają sporo takich propozycji. Trzeba je przeczytać, ocenić i pewnie wewnętrznie omówić.
Reguła jest taka. Brak odpowiedzi to brak zainteresowania twoją książką. Jeśli odpiszą (a w moim przypadku odpisało około 30%), to jest to generyczna odpowiedź - "dziękujemy, ale nie". W żadnym przypadku nie dostaje się uzasadnienia - dlaczego podęli taką decyzję, albo jak oceniają tekst. Podobno to kolejna reguła na rynku i nie ma co prosić o więcej, bo odpowiedź będzie tylko milcząca.
Jak wspomniałem (i nie jest to moja obrona), brak odpowiedzi nie oznacza, że należy się poddać. Tym bardziej jeśli jest się debiutantem bez doświadczenia. Jest dużo zmiennych, które wpływają na wybór książki przez wydawnictwo.
Można wydać jedną lub dwie książki samemu, a następną spróbować wysłać do wydawnictw. Wtedy ma się już jakąś "historię" i większe doświadczenie.