Dawno nie było elektrycznego spamu na #konstruktorelektrykamator

Jakiś czas temu w grupie elektryków była dyskusja o pomiarach IPZ (Impedancja Pętli Zwarcia), i o tym co one nam mówią.

Wieloletnie doświadczenie pokazało mi że IPZ jest parametrem o niejednoznacznej interpretacji.

Dlaczego?

Bo mierniki robią pomiar bardzo krótko i stosunkowo małym prądem.

Pokazany na filmie MPI540PV, ale i mój MPI520 mają czas pomiaru 20ms (tak wychodziło mi z kontroli oscyloskopem) i prąd ledwie 8-10A.

Co to powoduje? Że nawet dwa przewody położone na sobie mają wystarczająco małą rezystancję styku żeby różnica między pomiarami wynosiła kilka mΩ.


Pomiar IPZ jako parametr porównawczy już daje więcej informacji.

Bo jeśli w 10 gniazdach będzie wynik 0,6Ω, a w jednym 1,6 to wiadomo że jest usterka (albo w ciul długi przewód)

Ale możemy mieć np pomiar L-N załóżmy ≈1,5Ω w każdym gnieździe. Ale pomiar L-L da nam 1Ω. I to jest sytuacja gdzie elektryk pomiarowiec powinien zakasać rękawy i szukać usterki. Dlaczego? Bo impedancja L-L zawsze jest większa od L-N. Ze względu że jej elementami składowymi są dwa uzwojenia transformatora. Więcej drutu, dodatkowa indukcyjność, wyższa impedancja.

A w takiej sytuacji prawdopodobnie jest uszkodzony tor neutralny.


Konkluzja?

Człowiek z papierami E i miernikiem, ale bez wiedzy może przynieść więcej szkody jak pożytku.


#elektryka #inzynieria #energetyka


https://youtube.com/v/XgP1QuJ-ZUs

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować