Dawno nic nie wrzucałem


ZUZA


Przy stoliczku obok szosy siedzi mała Zuza

Oferując okazyjnie świeżego arbuza

Zuza choć jest małym dzieckiem wroga ma wielkiego

Wróg w postaci jest urzędu - i to skarbowego


Bowiem nie jest tajemnicą, że handel wspomniany

Nie jest nawet w małym stopniu opodatkowany

Każdy grosik zarobiony trafia do kieszeni

Żadna groźba urzędnika tego nie odmieni


Dnia pewnego pod straganik auto podjechało

A z środka kilku urzędasów wyleciało

Choć kulały zezwolenia i inne papiery

Bardzo szybko wzięli stamtąd cztery swe litery


Jak się bowiem okazało dziecko uzdolnione

Wnuczką jest nie byle kogo – Dona Corleone

Zuza ze swym straganikiem nie musi się chować

W biały dzień bez działalności wciąż może handlować


#zafirewallem #wiersze #tworczoscwlasna #przesranetworzycjakcorytrevor

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować