@pigoku
Ale ja właśnie wyszłam z takiego "marazmu" czytelniczego... A wcześniej przez lata mocno hamowałam się z kupowaniem, bo najpierw nie miałam za co, a potem nie chciałam sobie robić roboty z pakowaniem makulatury na przeprowadzki. Także mocno podbijałam czytelnictwo w bibliotekach. Potrafiłam czytać po 200 książek rocznie
A teraz też nie wszystko kupuję, sporo to zakupy z taniej książki albo akcji promocyjnych i do tego wyliczyłam, że opłaca mi się abonament z Legimi. Płacę przez operatora komórkowego 2 dychy miesięcznie, a czytam stamtąd minimum 2 książki w tym okresie, nawet przy 1 tytule w miesiąc by się to dobrze zwracało w tym układzie, biorąc pod uwagę koszt jakiejkolwiek nowej książki.