Komentarze (7)

Foodporn part 2: Tuszonka


@RedCrescent Mój ojciec pracował jeszcze za komuny w zakładach mięsnych i opowiadał, że produkowali tuszonki z ruskimi napisami w potężnych ilościach. Całe wagony szły na wschód dla Armii Czerwonej, kiedy w Polsce mięso było na kartki. Widocznie przyzwyczajenia im zostały i w sumie nic dziwnego, bo to tanie żarcie, treściwe i z długim terminem przydatności.

@xniorvox HAha! Moj mnie pytal czy w dzisiejszych MRE dla Wojska Polskiego mozna znalezc tuszonke. Pamietal ze swojej sluzby i... mial pozytywne wspomnienia. #foodporn - zapomnialem dodac

@RedCrescent Pracowałem w zakładzie, gdzie czasami trzeba było robić nadgodziny i to spore, taka charakterystyka zakładu. Oczywiście płaca była +100% i dowożono jedzenie. Tego smaku konserwy po kilkunastu godzinach od śniadania nie zapomnę, niech się schowają wasze żaby i ślimaki... jak mówił Franek Dolas.

@xniorvox @orzeszty mój stary też pracował na kolei ale przy granicy teraz białoruskiej i opowiadał że w jedną stronę wszystko szło cokolwiek mogłeś sobie wyobrazić z powrotem to oczywiście na pusto

Zaloguj się aby komentować