(problemu z kręgosłupem) i w miarę pionowej postawie.
Wbrew pozorom to nie jest do końca dobre podejście i mówię to jako osoba która wyprowadziła L5/L6 i L6/L7, L4/L5, L5/S1 (edit: to było tak dawno temu że numerki szyjnego mi weszły na lędźwiowy) , jeździłem wyprostowany góralem z kierownicą od bmxa i kanapowym siodłem.
Kiedy się wyprostujesz każda nierówność idzie w kręgosłup, ale pochylony masz dwa punkty podparcia: d⁎⁎a i ramiona, na które się to rozkłada. Nie mówię że to nie może zadziałać, u mnie w miarę zadziałało, ale teoria mówi że mogłem być zdrowy szybciej niż kombinować na chłopski rozum.
Jeśli to jest problem lędźwiowego to rozciągania I wzmacnianie gorsetu a rower w uzupełnieniu, jeśli szyjny to właśnie wyprowadzam i roweru w wersji szosowej sobie nie odmawiam, chociaż raczej krótkie dystanse, jeśli piersiowy to nie wiem.