W sumie to na takiej samej zasadzie można by mu polecić np. "Kroniki nieociosanego tronu",ale wybacz,to jednak nie to. Moim zdaniem jeszcze Wexler będzie dobry.
Dużo lepiej jest faktycznie z Military SF - z prostych czytadełek cała Honorata (no Honor Harrington), do tego na upartego również Schronienie czy nawet jedna książka od Bolo do tego Starfire,Dahak,Marsz/Imperium człowieka (oj opisał się Pastor Weber - i sam i z innymi), Craig Alanson i jego Expenditiary Force (jak pisałem - przerobiłem Polskie to teraz się porywam na angielskie oryginały), Larson i jego "Star Force" (można by jeszcze dodać Legion Nieśmiertelnych" ale mam raczej złą opinię co do serii widać że Larson jest chyba dość długo bez kobiety "na ręcznym"...) , Currie i "Odyssey One"...
No jeszcze oczywiście cykl "Zaginiona Flota" - Hemry ("John Campbell") jak tworzy to jest całkiem miodzio.
Ale creme de la creme naprawdę na poziomie to jednak muszę przyznać nasi rodzimi twórcy: "Głębia" Marcina Podlewskiego (to ci skubaniec - poszedł tam prawie w Hard SF i klimaty bliskie Reynoldsowi i zrobił to całkiem dobrze !) i Schmidt i jego "Pola dawno zapomnianych bitew".