Cześć, sąsiad poprosił mnie o zmodyfikowanie oświetlenia w ogrodzie, likwidacja starych lamp i dodanie nowych punktów oświetleniowych. Stare to 4 punkty które były połączone pod jedną z lamp na kostkę, trochę na skrętkę, owinięte kilogramem taśmy izolacyjnej. Wszystko odciąłem, zarobiłem na nowo końcówki przewodów, wszystko wpuściłem do hermetycznej puszki instalacyjnej przez dopasowane dławiki i problem zaczął się w środku jak to teraz estetycznie i zgodnie ze sztuką połączyć bo aktualnie jest przewód zasilający + 7 odbiorników, cześć przewodów jest dosyć twardych bo ziemne (drut), reszta linka w gumie. W hurtowni elektrycznej nie za bardzo wiedzieli co mi można doradzić i skończyło się, że wziąłem dwa paski kostki elektrycznej, jeden z przeznaczeniem na L, drugi na N (lampy bez ochronnego) zmostkowałem w nich jedna stronę i tak to wstępnie skręciłem. Ale czy nie ma jakiś gotowych innych rozwiązań? Mam Wago ale maksymalnie na 5 przewodów czyli bym musiał je łączyć w pary żeby mieć odpowiednią ilość miejsc do wpięcia. #elektryka

Komentarze (8)

@Niewygodna_Opinia puszka instalacyjna którą kupiłem leży na gruncie (lekko wkopana), będzie tylko zamaskowana od góry korą ogrodniczą. Nie ma w pobliżu żadnych zabudowań żeby ją zamontować na ścianie.

bde3d9df-1c05-4ef5-8777-f7091d42b65d

@konar tak na chłopski rozum, to woda się tam dostanie prędzej czy później. Nie da się kabel od lampy do lampy przelotowo puścić?

@jjot nie bardzo, układ jest jakby w gwiazdę, ja dodaję trzy nowe punkty a 4 są już na ogrodzie, kable pod korą a pod nią włóknina, musiałbym to ciąć, rozkopywać.

@Soadfan ogólnie o coś takiego mi właśnie chodzi tylko szkoda, że na 5 się to kończy a nie ma takiej "listwy" np. na 10 :)

Zaloguj się aby komentować