do tego czasu obserwowałem tylko jak użytkownicy, którzy dodawali jeszcze jakieś ciekawe treści własne przestają to robić jeden po drugim. Nie było już nic poza jadem gówniarzy i klakierów.
@VonTrupka taa. Najpierw zaczęli znikać z topki, potem przestali się pojawiać na głównej, potem z wykopaliska, a na końcu nawet na mirko już ich nie szło nawet uświadczyć. Konto niby nie martwe, ale totalna cisza w eterze. Którą stopniowo zaczęła przejmować dzieciarnia i zwykli debile, którzy wielce dokazywali, aż nie dostali konceptualnego luja w mordę i potem był płacz że "it's just a prank bro". Mirko zasrane patusiarstwem spod tagów mordobić małp w klatce, bitkojniarzy-spekulantów, konona, czy ich bożyszcze magicala tłukącego swoją matkę, wykopalisko to kopie kopii kopii, a główna to albo polityka, albo syf kolportowany przez konta branżowe jakichś rmfów, zetów, slazagów i innych natematów, które sobie zapłaciły za znaczek sponsora i traktowały stronę jak swoją własną do wrzucania kopii swoich newsów z głównej strony. Jak raz na rok trafiła się jakaś perełka która kilkanaście lat wcześniej była standardem znaleziskowym, to było dobrze. I spróbuj się pośród tego wszystkiego odezwać. Albo jakiś debil cię zwyzywa nawet nie siląc się na argumenty, tylko "jesteś debilem", "pierdolisz", albo w łagodniejszej wersji "bredzisz", albo zacznie ci udowadniać swoimi teoriami z dupy i potem się kop w gnoju próbując dyskutować z denialistą klimatycznym, albo dostaniesz na pysk politpropagandę, co "pan jarosław powiedział i jak masz myśleć". A no, i jeszcze był paliwoda. Jakby jednego ospena było za mało.
I tak, trochę się oglądam za siebie, bo jednak sporo czasu tam spędziłem i autentycznie szkoda mi tego w jakim stanie to skończyło, ale to jest chyba cecha charakterystyczna- im większy się stajesz, tym bardziej się "korporacjujesz", tym bardziej oddalasz się od społeczności zasłaniając się "profesjonalizmem", "etyką", "regulaminami" i na pewnym etapie jesteś już tak odklejony, że sam wierzysz w swoje własne osądy, coraz większy rak zaczyna cię toczyć i w końcu upadasz w ten, czy inny sposób. Był myspace, był wykop, hehe naszaklasa i gadu-gadu też były, na fejsa też przyjdzie czas. I na cokolwiek co po nim będzie.