Czesc, jakie nastroje u Was w piatek?


Mam nadzieje, ze na zgnilym zachodzie gdzie bieda, glod i chlod docenicie ten niewielki problemik Rosjan, o ktorym oficjalnie pisze dzis Komsomolska #pravda


Połowa produktów „skurczyła się”: które produkty są najbardziej podatne na kurczenie się i jak z tym walczyć

Witryna KP wymieniła produkty w Rosji, których opakowania zmniejszyły się w 2025 roku.

Dawno, dawno temu żyli sobie dziadek i babcia. Mieli oni... litrowe opakowanie mleka, 100-gramową czekoladkę i pół litra piwa!

Tak, wszystkie te „uczciwe” ilości są już postrzegane jako echo odległej przeszłości. Opakowania produktów w Rosji zaczęły się zmniejszać już wiele lat temu. Procesu tego nie da się zatrzymać: w 2025 roku „skurczyło się” 25 z 44 głównych grup towarów, tracąc od 2% do 22% objętości! Takie są dane firmy analitycznej NTech.

Nazwa tego nieprzyjemnego zjawiska to „shrinkflation” (od angielskiego „to shrink” – kurczyć się, wysychać). Dzieje się tak, gdy producent zmniejsza opakowanie, aby nie odstraszyć kupującego podwyżką ceny.

- Formalnie zmiana rozmiarów opakowań nie jest zabroniona. Klienci nie reagują na to tak ostro, jak na wzrost ceny towaru, ponieważ w pierwszej kolejności rzucają się w oczy zmiany na metkach - mówi dyrektor ds. analityki NTech Leonid Ardalionow.

Jakie produkty „chudną” u nas najszybciej, dlaczego tak się dzieje i jak z tym walczyć?

CAŁKOWICIE SCHUDŁY

Wydaje się, że niektóre produkty – na przykład mleko lub kefir – nie mają już gdzie się zmniejszyć. W przeciwnym razie litrowa butelka zamieniłaby się w półlitrową! Dlatego obecnie zmniejszają się głównie inne produkty.

Tak więc mistrzem w kategorii „shrinkflation-2025” zostały opakowania z orzechami i suszonymi owocami: „schudły” aż o 22%! Następnie plasują się ciastka, gotowe dania, kawa rozpuszczalna, czekoladki i napoje bezalkoholowe (kwaz, napoje owocowe, zimna herbata w puszkach i tym podobne). Wszystkie te produkty straciły średnio ponad 5% swojej wagi (patrz „Tylko liczby”).

Pozostałe produkty nie uległy tak silnej deflacji (oto nowy termin ekonomiczny, który właśnie wymyśliliśmy). Jednak i w ich przypadku można zaobserwować interesujące zjawiska. Na przykład, nawet wody w butelkach i kanistrach zaczęto nalewać mniej – analitycy odnotowali tutaj roczną inflację w wysokości 2%. I nie ma się co śmiać: sama niedawno widziałam w znanej sieci sklepów ekonomicznych kanister wody o pojemności 4,9 litra.

ORZECHY SĄ TERAZ DROGIE

Dlaczego tak się dzieje? Leonid Ardalionow wyjaśnił nam mechanizmy ekonomiczne na przykładzie słodkiego i smacznego produktu:

- Ceny tabliczek czekolady w ciągu dziewięciu miesięcy 2025 roku wzrosły średnio o 35% w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Głównie stało się tak z powodu wzrostu cen składników (głównie winny jest wzrost cen kakao na światowych giełdach. – red.). Aby spowolnić zawrotny wzrost cen, producenci, jak można było przewidzieć, zdecydowali się na zmniejszenie wagi. Jednak ich sprzedaż i tak spadła w tym okresie o 12%.

Według szacunków ekspertów, tylko w pierwszej połowie 2025 roku ceny orzechów i suszonych owoców wzrosły o 20–25%. Ceny migdałów i orzechów nerkowca w sieciach handlowych są już standardowo podawane za 100 gramów. W przeciwnym razie kupujący natychmiast wytrzeszczy oczy: kilogram tej uroczej przekąski przekroczył tysiąc rubli.

Według Rosstatu, w okresie od stycznia do listopada kawa rozpuszczalna podrożała o około 20%. Nic dziwnego, że na półkach sklepowych wyraźnie przybyło puszek o pojemności 95 gramów (zamiast standardowych 100).

Szczególną sytuację stanowią produkty sprzedawane porcjami lub sztukowo.

„Zwykłemu kupującemu przy ladzie dość trudno jest wizualnie określić, jak bardzo zmieniła się, powiedzmy, porcja ciastka” – mówi Leonid Ardalionow. „Ton w tej kategorii pod względem zmniejszenia wielkości opakowań nadają świeże donaty (bardzo popularny rodzaj pączków – z polewą i orzechami lub słodką posypką) własnej produkcji sieci handlowych. Ich sprzedaż jest porównywalna ze sprzedażą wszystkich innych świeżych wyrobów cukierniczych łącznie.

I rzeczywiście, deflacja odebrała donatom szczególnie tłusty kawałek. Jeszcze w 2024 roku taki pączek ważył średnio 80 gramów, a w 2025 roku schudł średnio do 70 (a w niektórych przypadkach nawet do 62) gramów.

No dobrze, zbyt dużo słodyczy jest niezdrowe. Nieporozumienia dotyczące bardziej znanych produktów są znacznie bardziej nieprzyjemne. Na przykład porównanie cen masła różnych producentów stało się całkowicie niemożliwe. Stoję przy ladzie, obok leżą opakowania, które wydają się być podobne pod względem wielkości, ale ich waga waha się od 180 g do 160, a nawet 150 (200-gramowych praktycznie nie ma).

CO BĘDZIE W 2026 ROKU

- Producenci zmniejszają rozmiar opakowań i porcji produktów, gdy spada aktywność konsumentów, a koszty produkcji i dostawy rosną. Ostatnio obserwujemy oznaki obu tych tendencji. Dlatego też deflacja może dotknąć wszystkie kategorie towarów. Być może w mniejszym stopniu będzie to odczuwalne w przypadku produktów podstawowych, takich jak zboża i mąka, uważa Leonid Ardalionow.

- Można założyć, że w 2026 roku kilka kategorii towarów będzie narażonych na deflację - prognozuje na prośbę „KP” Olga Borisowa, adiunkt na wydziale finansów korporacyjnych i zarządzania korporacyjnego Uniwersytetu Finansowego. - W szczególności dotyczy to napojów. Będziemy częściej widzieć butelki napojów gazowanych nie o pojemności 0,5 litra, ale 0,45 litra – ze względu na wzrost kosztów opakowań, logistyki i zasobów energetycznych. Opakowania herbaty i kawy zmniejszą się jeszcze o 10–15 gramów z powodu wzrostu kosztów importowanych surowców i samych materiałów opakowaniowych. Wyroby cukiernicze będą nadal tracić na wadze z powodu wzrostu kosztów surowców – kakao i tłuszczów roślinnych.

Według eksperta zagrożone są również wyroby mięsne. Standardowe opakowania kiełbas, pierogów itp. mogą stracić 5–10% swojej wartości – drożeje ich produkcja i przechowywanie. Według Olgi Borisowej nawet paczka makaronu może „stracić” 10–15% swojej wartości z powodu wzrostu cen mąki i energii elektrycznej.

CZY MOŻNA Z TYM WALCZYĆ

– Jak widać z powyższej listy produktów objętych deflacją, konsumenci są oszukiwani praktycznie przez wszystkich producentów we wszystkich kategoriach. Wszystko, co jest pakowane, staje się mniejsze i jest to naturalne – nie cieszy to prezesa zarządu Międzynarodowej Konfederacji Stowarzyszeń Konsumentów (KonfOP) Dmitrija Yanina. – Po pierwsze, wynika to z chęci producentów i sieci handlowych do zachowania widocznej dostępności towarów. Po drugie – z powodu braku przepisów prawnych. Tymczasem w innych krajach ustawodawstwo chroni konsumentów przed tego rodzaju manipulacjami.

Ekspert podaje przykład takiej ochrony: w wielu krajach obowiązują przepisy, zgodnie z którymi na metce należy dodatkowo podać cenę towaru w przeliczeniu na kilogram wagi, a w przypadku produktów płynnych – na litr objętości.

- Takie podejście pozwala ludziom zrozumieć, ile towar naprawdę kosztuje. Wykonanie takiego obliczenia w głowie jest praktycznie niemożliwe - mówi Janin.

Dodaje też, że jedyną metodą walki z inflacją jest ustawodawstwo.

- Może to być rozporządzenie rządu dotyczące zasad sprzedaży poszczególnych kategorii towarów lub zmiany w ustawie o ochronie praw konsumentów... Dopóki zmniejszanie opakowań działa skutecznie - a widzimy, że shrinkflacja staje się coraz bardziej popularna - oczywiście coraz więcej firm będzie stosować tę technologię oszukiwania klientów - obawia się Dmitrij Janin.

W ciągu ostatniego roku deputowani do Dumy Państwowej dyskutowali nad różnymi sposobami walki z shrinkflacją. Na przykład, zobowiązanie producentów do podawania na opakowaniu informacji o zmianach jego wagi w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Lub pójście śladami innych krajów: podawanie ceny towaru w przeliczeniu na kilogramy lub litry. Ale shrinkflacja nadal istnieje.

Takie projekty ustaw mają również przeciwników. Twierdzą oni, że wszystko to wiąże się z nowymi kosztami dla biznesu: producenci i sprzedawcy będą musieli przebudować oprogramowanie, ponieść wydatki na nowe opakowania... A za to ponownie zapłacimy my, zwykli konsumenci.

BEZ STA GRAMÓW NIE ROZUMIESZ

Dlaczego butelki piwa mają teraz pojemność 0,45, a butelki wódki nie

Niestety, obecnie w sprzedaży pozostały głównie importowane butelki piwa o pojemności 0,5 litra. Natomiast wódka, koniak i inne mocne alkohole pozostają bez zmian! Klasyczne półlitrowe butelki – i żadnych 0,48 l ani innych wypaczeń. Producenci boją się naruszyć świętość?

Nie, po prostu regulacje rynku mocnych alkoholi są u nas bardziej rygorystyczne. A machinacje z pojemnością opakowań koniaku i wódki zostały stłumione przez Rosalkogolregulirovanie już w 2013 roku.

Sprawa wyglądała tak. Po wprowadzeniu minimalnej ceny detalicznej (alkohol wysokoprocentowy nie może być sprzedawany taniej) na półkach zaczęto zauważać butelki wódki, rosyjskiego ginu i innych podobnych trunków w niestandardowych opakowaniach o pojemności 0,45 litra. Cena takich butelek była nieco niższa od minimalnej ceny ustalonej dla butelek o pojemności 0,5 litra. I wszystko było legalne! Ten trik stał się popularny, ponieważ wizualnie butelkę o pojemności 0,45 litra trudno odróżnić od półlitrowej (zwłaszcza gdy jest się pod wpływem alkoholu) – w pierwszej kolejności rzuca się w oczy niższa cena.

Jednak resort szybko położył kres tej praktyce, uznając ją za oszustwo wobec konsumentów. Wydano rozporządzenie, zgodnie z którym minimalna cena wódki, whisky, tequili, ginu i innych podobnych mocnych alkoholi w butelkach o pojemności powyżej 0,375 litra, ale poniżej pół litra, została ustalona na poziomie 0,5 litra. Następnie producenci zrezygnowali z niestandardowych opakowań.

#rosja #inflacja #wojna

7496b895-1c24-48e5-af44-fabe0df87610
1b778ef9-3749-486d-9e44-2b5dee8deafd
bf05ffe9-39d6-4fa4-babd-df17b07e6df3

Komentarze (8)

Z czekoladą to w ogóle problem bo ceny kakao 2024-2025 to niezły odjazd i tak ostatnio złapałem za tabliczkę Lindta 100%, bo oni to umio, a 15pln to jeszcze się nie wydawało dużo znając koszt surowca...ale coś kurła lekkie to. Odwracam opakowanie a tam przy tej samej wielkości pudełka tabliczka o wadze 50g.

@RedCrescent dokładnie. aż sobie w wykres popaczałem i tam zjazd jest już od jakiegoś czasu, ale wiadomo, to całe kakao kupione na górce, w ilości 10 razy większej niż jak cena była w dołku, ktoś musi zjeść

oczywiście coraz więcej firm będzie stosować tę technologię oszukiwania klientów - obawia się Dmitrij Janin


Tak naprawdę to się nie obawia, tylko – jak każda putinowska gnida – po cichu sobie właśnie tego życzy. Bo gdyby faktycznie podawać obowiązkowo ceny netto w przeliczeniu na kilogram czy litr, to narodowi zbyt szybko lodówka zaczęłaby odjeżdżać od Rosstatu. A tak to trochę tej inflacji się tu mentalnie lżej sprzeda i jeszcze w razie czego można na chciwych kapitalistów zwalić.


A tagwogle to na zdjęciu jest papier toaletowy Schroedingera. Komsomolska Prawda uważa że on się skurczył, a agencja Reuters uważa, że szwedzka firma Essity, właściciel marki Zewa, wycofała się z rynku rosyjskiego jeszcze w 2023 roku: https://www.reuters.com/markets/europe/swedens-essity-divests-russian-operations-2023-06-10/

@xniorvox a samo oświadczenie firmy z 2023r wspomina też coś takiego (dotyczące sprzedaży rosyjskich aktywów)


The company managing the former assets of the Swedish paper manufacturer Essity has changed owners. Among them are Nikolai Gushchin-Kuznetsov, who may be associated with the Guta group of Yuri Gushchin, as well as funds managed by a Gazprombank structure.


Znalazłem na leave Russia org

Zaloguj się aby komentować