Czasami się zastanawiam, a można nawet powiedzieć że się martwię, bo budzę się z myślą. Takie poranne myśli, uważam, leżą daleko poza granicami normalności, w tej kwestii nawet nie próbuję mieć złudzeń. Pytanie, które mnie nurtuje brzmi: czy tego typu myśli mieszczą się jeszcze w granicach spektrum?
Dzisiaj obudziłem się właśnie z jedną z takich myśli. Pomyślałem o kraju, którego nazwę można znaleźć w ostatnim wersie wytworu poniższego:
***
Jerzego odkrycie filozoficzne
Dumali filozofowie,
doktorzy, a czasem sami papieże
i głowy łamali sobie –
skąd się zło w świecie bierze?
Tymczasem pewien Jerzy,
co łeb miał, by nosić czapkę
zawstydził doktorów, papieży –
odkrycia dokonał przypadkiem.
To on, w olśnienia chwili
na zagranicznych wakacjach
zrozumiał, gdy go pobili,
że źródłem zła jest Złowacja.
***
#wolnewiersze
#zafirewallem
