Czarne mydło afrykańskie Dindu-Osun, to moje ubiegłoroczne odkrycie. Jest grane niemal codziennie i praktycznie zrezygnowałem z używania żelu pod prysznic. Mało tego, ma świetny zapach.
Jest ok. Polecam też mydło z olejkiem Mysore z drzewa sandałowego. Produkcja olejku jest reglamentowana przez rząd Indii i tylko jedna wytwórnia ma prawo do używania tego olejku. Zresztą nawet na mydle jest odciśnięte, że to produkt legalny.
@testowy_test najlepiej cenowo wychodzi ihttps://allegro.pl/oferta/mysore-sandal-mydlo-ajuwerdyjskie-sandalowe-450g-13187973817?snapshot=MjAyMy0wMS0yOVQxMTo1OToxOC44OTkxNzNaO2J1eWVyO2FlYjU4NzI3NDI1OWM0NTY3YjAwOWE1MWQzMDljODZiMmZiMDg4YTI0NTcyNzk5NzRlZThlOTk5NGRjZjRiNGM%3D