@moll
Tytuł książki, moim zdaniem [autora], niekoniecznie oddaje charakter książki niezupełnie odpowiada treści zawartych w niej opowiadań. Wykorzystując to rzeczywiście popularne u nas porzekadło [w Rosji] autorzy chcieli zapewne dać do zrozumienia, że magowie pracując nieustannie, nawet w chwilach spoczynku. W zasadzie jest to prawie zgodne z prawdą, w opowiadaniach nie zostało dostatecznie wyeksponowane. Autorzy zbytnio dali się ponieść naszej egzotyce [Słowiańskiej]...
[...]
...Wspomniana wyżej ignorancja w dziedzinie magii płata złośliwe figle na kartach całej książki. Na przykład formułując formułując temat dysertacji M.F. Red'kina popełnili czternaście (!) błędów merytorycznych. Solidny termin "hiperpole", który zapewne bardzo przypadł im do gustu, często umieszczają w książce ni w pięć ni w dziewięć. Prawdopodobnie nie mają pojęcia, że kanapa-translator nie wytwarza M-pola, lecz mi-pole; że termin "żywa woda" wyszedł z użycia dwieście lat temu; że tajemniczy przyrząd o nazwie akwamometr, jak również maszyna elektroniczna o nazwie "Ałdan" w rzeczywistości nie istnieje; że kierownik przetwarzania danych tylko w wyjątkowych przypadkach zajmuje się sprawdzaniem programów - od tego są matematycy-programiści, których w naszym ośrodku jest dwóch i których autorzy uparcie nazywają dziewczętami...
---+++----
Taki fragment ci zarzucam, już nie Struggaccy tylko ja ale w sumie to miałem rację. Nie mam ulubionego fragmentu, moim ulubionym fragmentem jest cała książka xD
Zaś w siedmiu godzinach zmieściłem się idealnie, jeszcze z 7 minut mi nawet zostało. Może na TrrrrrTń!8/765± czas nie płynie aż tak wolno jak na Skurwoali ale trochę różni się od waszego