Co za dziwna akcja. Jedziemy na lotnisko w pewnej nadmorskiej miejscowosci w meksyku na wybrzezu pacyfiku, ktora znana jest z bardzo aktywnej dzialalnosci kartelu.


Jestesmy pare km od lotniska, droga przez zadupie, po lewej stronie zarosnieta wzgorza, po drugiej to samo. Generalnie typowy meksykanski busz.


A tu nagle sru, 100m przed nami droge przecina awionetka, moze 20m nad ziemia i laduje w tych „krzakach”. Najwidoczniej jest tam ladnie zakamuflowany maly pas do ladowania.


Na pewno legit, pewnie jakis farmer przylecial mala awionetka podlac niczyje krzaki po srodku niczego.


#barteknamorzu #ciekawostki #podroze #marynarz #pracbaza

Komentarze (7)

@Mowi a gadanie, tam jest całkowite przyzwolenie społeczne na to. pewnie ze strachu ale jest, więc wszyscy mają to w dupie.

@Rudolf zgaduję że tam jest taki terror że nikt się nie odważy "nieprzyzwalać". To co kartele wyprawiają to jest koszmar.

Mieszkałem pół roku w Meksyku, ogólnie ten kraj jest poyebany, raz czujesz się w opór komfortowo, żeby nagle znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji bez wyjścia...

Zaloguj się aby komentować