Komentarze (2)

walka o dobre nawyki. udało się pójść spać, tuż po 22 zamiast o 21, ale nie najgorzej. Winne jest pofolgowanie sobie bo piątek i nie zrobienie prysznica od razu po pracy (jak jest napisane apce nawykowej). I oczywiście jak to już kiedyś przewidziałem i dlatego ten nawyk ustawiłem - przyszedł czas snu i nagle trzeba było się jeszcze kąpać i nie zdążyłem położyć się w terminie. Ale walka trwa i się nie poddaję.

Zaloguj się aby komentować