Co robię w lany poniedziałek?
A jeżdżę sobie.
#konie #jazdakonna #relax

Co robię w lany poniedziałek?
A jeżdżę sobie.
#konie #jazdakonna #relax

Wygląda jakby piesi też mieli tam wstęp i może nie chcą wdepnąć w takie niespodzianki. Roweru tez bym nie chciał mieć w odchodach.
Ok, rozumiem argument o szlaku konnym, w takim razie poza nim już sprzątasz? Czy nigdy nie wyjechałeś na drogę publiczną?
Rzadko, nie lubię jeździć drogami głównie jeżdżę lasem i po polach (śnieg, ściernisko). Jeśli chodzi o drogi publiczne, to przeważnie ktoś po mnie ( nas) sprząta - przeważnie organizator imprezy rekonstrukcyjnej. Ale w sumie widzę, że szukasz problemu tam gdzie go nie ma. W lesie na ścieżkach możesz znaleźć również odchody ptasie, lisie (źródło chorób)… sarnie, dzików i wilków. Nikt ich nie sprząta. Końskie odchody jakkolwiek mogą się źle kojarzyć, to mało szkodliwa, średnio przetrawiona trawa, która po kilku godzinach robi się suchą grudą, którą bezpiecznie możesz rozgarnąć nogą i nawet butów ci nie pobrudzi. Widzę jednak, że ty z tych co im sąsiad rolnik przeszkadza, dzieci pod blokiem i pani w sklepie bo nie skłoniła głowy do ziemi.
Zaloguj się aby komentować