Komentarze (9)

A tak całkiem poważnie to stylówa spoko. Najbardziej odjechane stylizacje, jakie miałem okazje oglądać to w Amsterdamie. Pracowałem z Portugalką, która była zapaloną Gotką. Nawet jeżeli nie miała na sobie sukni, co było rzadkością, to tak dobierała dodatki i ciuchy, że zawsze trzymała się stylu. Wszystkie suknie, jakie nosiła, były uszyte przez nią. Skubana umiała jeździć w tym na rowerze. Wiązała z luźnych fragmentów sukni coś a la wielki pompon Tam była jedną z wielu "ekscentrycznych" osób, u nas, myślę, że nawet w dużych miastach byłaby ciekawostką na miarę "baby z brodą"...

Zaloguj się aby komentować