Co jest kurde. Chciałem sobie kupić eurojackpota, bo kumulacja duża to się dorzucę, a tu takiego.

Idę do budki z Lotto, takiej przy kiosku, a tu dziś zamknięte. To myślę, spróbuję w Żabce, i tak mam po drodze. Wchodzę, proszę kupon, a pani mówi że nie sprzeda, bo kierowniczki nie ma. Ja patrzę na nią jak na obcego i pytam, po co nam ona? Na to otrzymałem odpowiedź, że jak jej nie ma to nie może sprzedać. Tylko po co podeszła i zaczęła nabijać, no ale nie ważne.

Żabek mam kilka to idę do innej, a tu takiego. W kolejnej brak internetu, następna bez komunikacji z kasą. Myślę, co jest, zbieg okoliczności? Odpuściłem.

Wyprowadzam wieczorem psa i widzę to przeklęte zielone logo. Nie wytrzymałem. Biorę kundla pod pachę i proszę o kupon. Ekspedientka z uśmiechem oznajmiła, że nie ma papieru w drukarce.

Poddałem się.

#lotto #zabka #eurojackpot #wtf #codokurwy

Komentarze (13)

@tomilidzons takim offtopem bo mi się przypomniało w ramach tematu kuponów- lata temu miałem dość dużą zajawkę na skreślanie i zbiegło się to w czasie z modnymi wtedy teoriami spiskowymi, że totolotek przykleja jakieś magnesy do piłeczek i tak dalej. I sobie skreślałem dużego lotka "dla siebie", a przy okazji weryfikowałem. Tak w ramach sprawdzenia jaki jest plus minus wynik jakby się grało regularnie. I robiłem to tak przez 2-3 lata, cały czas prowadząc staroświecki zeszyt, zapisując to w kolumnach i porównując z wygranymi. Tak, miałem wtedy (za) dużo wolnego czasu jakbyś chciał wiedzieć Jedna jedyna zasada: nigdy, przenigdy nie wysyłaj skreśleń, tak samo jak chybił-trafił i tak dalej.


Powiem tak. Jeżeli ktoś wątpi w uczciwość totalizatora, jakieś magnesy w piłeczkach i inne niewidzialne żyłki, to niech sobie codziennie kreśli po te 20 zakładów multi, albo skreśla dużego lotka, ale ich nie wysyła i nie pokazuje nikomu, tylko sprawdza i notuje: ile by wydał, i ile by przegrał. Szybko się przekona, że z rachunkiem prawdopodobieństwa łatwiej jest dużo przerżnąć, niż cokolwiek wygrać. Przez cały ten czas max co mi się udało teoretycznie "wygrać" to 1 "piątka", było kilka "czwórek", a potem to jakieś kwoty typu "zwrot zakładu". I można powiedzieć "hoho, piątka, to już kupa kasy". No, ta. Tylko wygranych wtedy było tyle, że indywidualna wygrana była mniejsza niż "czwórka" xD

Zaloguj się aby komentować