Ciekawa analiza czym są zbrodnie wojenne i co przez ostatnie 2 tygodnie może się do nich zaliczać.


Torpeda na irański okręt była legalna, nawet gdyby okręt był nieuzbrojony - był jednak częścią marynarki wojennej. Natomiast amerykanie powinni wziąć udział w akcji ratunkowej, czego najwyraźniej nie zrobili.

Wypowiedź Hegsetha, że nie będzie jeńców i nie będzie litości wprost zaprzecza konwencjom haskim i genewskim, ale pytanie na ile to jest rozkaz, a na ile gadanie polityka.
Stacje odsalania - nawet gdyby zasilały też pobliskie bazy wojskowe, to jednak ich waga dla przeżycia cywili jest wyższa, niż uzasadnienie do ataku na taką infrastrukturę.
Szkoła była wyraźnie szkołą. Ogrodzona, z publicznymi wejściami, nawet pomalowana na różowo i niebiesko, z wymalowanymi boiskami. Chyba była wydzielona z terenu wojskowego, ale wygrodzono ją ponad 10 lat temu, więc to powinno być znane. Iran nie posiada Tomahawków, a szkoła oberwała razem z sąsiednią bazą. Ale żeby to było zbrodnią wojenną, to by to musiało być świadomym i celowym działaniem. A to jednak jest wątpliwe (jeśli to były rakiety USA). Teoretycznie można kogoś za to ukarać, bo są na to "zwykłe" karne paragrafy, ale historia podobnych wojen uczy, że najczęściej nie ma winnych.

https://youtu.be/qFTPWaA5IpI
#wojna #iran #usa #prawo

Komentarze (5)

@Nemrod 

Chyba była wydzielona z terenu wojskowego, ale wygrodzono ją ponad 10 lat temu, więc to powinno być znane. Iran nie posiada Tomahawków, a szkoła oberwała razem z sąsiednią bazą

Obiekt cywilny nie może być na terenie wojskowym. Samo to jest zbrodnia wojenną, bo cywile stają się tarczą dla obiektu wojskowego. I przez przypadek to tylko dziewczynki.


Konwencję i prawa pisze się w czasie pokoju, a wojna z założenia oznacza siłę i przemoc. Psychika żołnierza wystawiona jest na dużą próbę, co prowadzi do nieobliczalnych scenariuszy, ale też tych krzywd nie tłumaczy.


Nad czym tu dyskutować. Zło to zło.


Jedyna wojną, która ma uzasadnienie jest wojna obronna.

@alaMAkota "Wydzielona". To nie jest szkoła na terenie, tylko szkoła wydzielona z terenu (ponad 10 lat temu). Zburzono wieżę strażniczą, odgrodzono ją od bazy murem. No a podział szkół na płcie w tamtym rejonie jest akurat normą, byłoby dziwne/podejrzane, gdyby to była szkoła koedukacyjna.
Ten drugi argument to sam początek filmu: czym innym jest uzasadnienie/powód wojny, a czym innym zachowanie na wojnie. W skrócie - niezależnie czy napadasz, czy bronisz: obowiązują cię te same prawa dotyczące wojny. Oni nie zastanawiają się nad tym, czy ta wojna jest uzasadniona, tylko nad tym, czy te przypadki można nazwać zbrodniami wojennymi - to są dwie odrębne sprawy.

Zaloguj się aby komentować