@l33tv33n podczas wojny tak nie jest. Byłem już na jednym i teraz będzie moje i wygląda to tak że w sobotę wesele, w niedzielę poprawiny w domu, a w poniedziałek to już dla najdopitków. Ale wcześniej faktycznie tak było, ostatnie wesele w rodzinie mojej żony trwało praktycznie tydzień