Chyba przejechałem kota, mam nadzieję że nic się jemu nie stało. Zatrzymałem się i rozglądam się ale nie ma go nigdzie na drodze. Usłyszałem jakieś szarpnięcie ale wcisnąłem hamulce tak mocno, że może to było coś w aucie :(((
Komentarze (3)
Zaloguj się aby komentować