Komentarze (20)
@JanNipanimajski Ok, jakie wnioski płyną z tych ogólnoddostępnych danych? Dlaczego zawsze jak pytam z czym konkretnie macie rację to każecie mi sobiue googlować? Skoro macie rację to nie trudno będzie ją udowodnić. A kolejne dawki są w potrzebne w kolejnych sezonach, bo rna wirusa się zmienia i trzeba na nowo nauczyć układ odpornościowy jak go rozpoznać. Wiesz jak działa układ odpornościowy?
@1dzPrecz xD xD i na to zmieniające się RNA działają te same „szczepionki” xD ja prdl żeby dyskutować rozmówca musi mieć 3 cyfrowe iq, ty niestety nie masz. Mam nadzieje ze robisz sobie jaja. Jak jutro w mediach ogłoszą ze chodzenie na rekach jest dobre a od chodzenia na nogach ociepla się klimat i wszyscy wymrzemy to tez „uwierzysz w naukę” i będziesz chodził?
@1dzPrecz
Wiesz jak działa układ odpornościowy?
Układ odpornościowy działa tak, że sobie z nieszkodliwymi wirusami radzi sobie sam. Grypa jest znacznie groźniejsza niż ten śmieszny covidek który stał się maszynką do zarabiania przez koncerny i środowiska medyczne. A te kolejne dawki są gówno warte bo skoro pojawiają się nowe mutacje to szczepionka jest skuteczna na te już zbadane czyli starsze a nie nowe (podobnie jak ze szczepionką na grypę).
@1dzPrecz danych na ten temat jest od groma, ale chyba każdy zauważy ze nie działają, czy jak pada deszcz to musisz mieć 10 letnie badania czy faktycznie pada? A jak ktoś ci napluje w twarz to idziesz do laboratorium stwierdzić czy to faktycznie ślina? XD
Nawet szef pfizera mówił o tym ze nie działa.
@1dzPrecz
Choćby z tym miały racje, że szczepionka nie będzie chroniła przed zakażeniem, nie będzie chroniła przez zachorowaniem, nie będzie chroniła przed śmiercią, nie będzie chroniła przed ciężkim przejściem choroby, że 80 czy 90% społeczeństwa nie musi się wyszczepić ergo całe zamieszanie z paszportami covidowymi było zbędne.
Tak, wirus istnieje. Nie, szczepionka nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
A takie kwestie jak śmiertelność wirusa, nagły zanik zachorowań na grypę na którą też umierały setki tysięcy osób rocznie, jakość testów, brak obiektywności pracowników medycznych, a co za tym idzie realnych statystyk z uwagi na dotacje dla szpitali od pacjenta covidowego, faktyczne skutki uboczne szczepionki (i czy w ogóle istniały, czy to były pojedyncze rozdmuchane przypadki zatorów) pozostają kwestiami niewyjaśnionymi. Jakbym miał sam oceniać po tych 3 latach to optyka problemu była zwielokrotniona przez media i ludzi którzy korzystali na tym finansowo. Niestety przełożyło się to na to, że teraz szury każdą szurską teorie będą argumentować covidem, bo akurat w tym przypadku (może przez przypadek) trochę racji mieli - i podkreślam - nie twierdzę, że mieli rację z tym, że szczepionki zmieniają DNA, są robione z aportowanych płodów czy, że wirus nie istnieje. Po prostu całe to nadmuchane zamieszanie ze zmuszaniem ludzi do szczepień i nadużyciami władzy budzi bardzo dużo pytań, na które albo nigdy nie poznamy odpowiedzi, albo poznamy ją za wiele lat, albo poznają ją nasze dzieci/wnuki.
Zaloguj się aby komentować

