@Michumi hej, ale nie zrozum mnie proszę źle - 125ccm jest super do daily commute (wrocławiak wie co jest pięć).
Taką pojemnością da rade nawet dalej pojeździć, mieliśmy w garażu cb125f od hondy i ekonomia tego bzyczka poprostu zachwyca (bliźniak benka bn).
Namawiam do A, bo można przebierać w opcjach, rynek 125 jest już u nas nawet ok, jednak trudno się spakować na niego i tak jak pisałeś: trochę zawalidrogą na szybkich drogach się jest.
A na moto bezpieczniej jeździć defensywnie, czyli jak sarenka - z daleka od zagrożeń. Jest takie powiedzenie w stanach wśród motocyklistów: We Are The Prey. Coś w tym jest