Chciałem tylko dać znać że telefon rzucony w nerwach o podłogę przeżył przeszczep ekranu. Serwisant prostował obudowę i ten aluminiowy korpus. Nie udało się prosto nałożyć ekranu bo jednak całość jest trochę krzywa ale dziwię się że tego nawet nie skleili. No trudno już sobie to poprawiłem sam klejem. Coś mówili że nie kleją bo boją się że ekran będzie naprężony i może łarwoej pęknąć, ale ja myślę że to przesada i spokojnie mogli chociaż zakleić szparki. No ale trudno. Trzeba było nie rzucać telefonem. Nauczę się panować nad nerwami. Przyjemność kosztowała 900 zł. Te odkształcenia nie są widoczne w użytkowaniu case wszystko zakrywa. I nie przeszkadza to wcale w użytkowaniu telefonu. Ale jest nauczka na przyszłość. #zalesie
Komentarze (7)
Zaloguj się aby komentować