Chciałem się trochę wyżalić, puścić w przestrzeń to, co mi ciąży, nawet nie żeby ktoś odpisał, ale tak po prostu, żeby nie trzymać tego w sobie. Napisałem dłuuugi post, po czym stwierdziłem, że to jednak bez sensu. Ehhh... Spokojnych Świąt Tomeczki/Tomkinie/hejterzy/hejterki.

Komentarze (9)

@Fifonge Jak czujesz potrzebę, to się wygadaj, to może serio pomóc. Ale koniec końców zawsze polecam skierowanie się do specjalisty na terapię, bo problemy w domu rodzinnym niestety bardzo mocno przenoszą się na późniejsze samodzielne życie czy w jakiejkolwiek innej relacji. Trzymaj się cieplutko! Nie jesteś sam

@Fifonge z doswiadczenia wiem, ze co by nie bylo, zawsze po nocy przychodzi dzien. Nie wazne jak swiat wyglada obco, ludzie zli i okrutni, a przyszlosc nie miala by nic dobrego - zycie lubi zaskakiwac w dwiestrony. Po prostu czasem trzeba chwycic rzeczywistosc na "przetrzymanie" i jakos pozniej sie ulozy

Zaloguj się aby komentować