Byliśmy wczoraj na Kill Bill: The Whole Bloody Affair. Nie będę recenzował filmu, który miał premierę 20 lat temu, ale chciałbym przestrzec przed zostaniem na 15-minutowych napisach, w celu oglądania krótkiej, animowanej sceny po nich. Nie mam pojęcia co odjebał Tarantino, ale był to chyba żart z publiczności. Życzę powodzenia, jeśli jego 10. film ma prezentować taki właśnie poziom.


#filmy

Komentarze (8)

@starszy_mechanik jest jedna scena dodana do historii O-Ren-Ishi, pozmieniane są detale w walce w Domu Błękitnych Liści, ale to by było na tyle. Tego nieporozumienia po napisach nie liczę.

@starszy_mechanik myślę, że gdyby nie unlimited, to raczej bym sobie darował. Ale dobrze się oglądało na wielkim ekranie.

Zaloguj się aby komentować