Byłem wczoraj na amatorskim turnieju piłkarskim z pracy. Mały turniej, 8 drużyn, 2 grupy po 4, wychodzą po dwie do półfinałów. Cała drużyna bez żadnego przygotowania fizycznego. Jakimś cudem wyszliśmy z grupy, bo wygraliśmy 2 pierwsze mecze. Myślę że po prostu na tyle mieliśmy sił xD Resztę meczy oczywiście przegraliśmy, ale to się nie liczy. Dzisiaj zdycham niemiłosiernie, boli mnie dosłownie wszystko
