Być może jakiś młody człowiek będzie miał kiedyś nieszczęście trafić w arkuszu maturalnym czy w innym podręczniku na wytwór poniższy, więc z góry go za to przepraszam. Jeżeli jednak doszłoby do takiej sytuacji, wcześniej wystąpi potrzeba zinterpretowania go przez jakąś światłą nauczycielką bądź nauczyciela celem stworzenia klucza odpowiedzi. I może to właśnie wtedy dowiem się co też miałem na myśli kiedy go pisałem, bo póki co to nie mam bladego pojęcia.


***


Wierszyk całkowicie bez sensu, ale brzmi dobrze i jest dość zabawny (przynajmniej według autora), dlatego też autor zdecydował się go opublikować


Wina goryczą przekreślisz winę,

kuszące futro wykona ci kuśnierz,

glin pomalujesz, wypalisz glinę;

lecz musu nie zjesz – ledwo go muśniesz.


Muszek mus mrowie wmusić musiało,

brzuszek się każdej z muszek wybrzuszył;

ty swego ciała zadbaj o całość:

uszankę uszyj – by chronić uszy.


Wszy z głowy swojej wytrząśnij wszystkie,

kołnierze z lisów wyszywaj listkiem

byś za bawialnią mógł się zabawić.


W ogrodu tyle zaś śmieci tyle! –

gile, motyle, wszy, krokodyle:

grabarzem jesteś – zacznij to grabić!


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować