Brzydkie ale dobre - tak dosłownie nazywają się te ciasteczka.
Robię je zawsze, jak zostaną mi białka (na zmianę z ciasteczkami migdałowymi albo bezami).
A wy, czy staracie się ograniczać marnowanie jedzenia i półproduktów w kuchni?

Brzydkie ale dobre - tak dosłownie nazywają się te ciasteczka.
Robię je zawsze, jak zostaną mi białka (na zmianę z ciasteczkami migdałowymi albo bezami).
A wy, czy staracie się ograniczać marnowanie jedzenia i półproduktów w kuchni?

@igger https://anainthekitchen.eu/ciastka-brzydkie-ale-dobre/
Z tą różnicą, że ja kupuję gotowe orzechy laskowe zmielone (np. w Lidlu). W przepisie jest, że można też spróbować zrobić z orzechami włoskimi, ale mi nie wyszły - ciastka rozpłynęły się na całej blasze, więc nie polecam.
Zaloguj się aby komentować