Komentarze (15)
Jest dokladnie tak jak powiedziane w tym filmie. Pamietam ze w pierwszych miesiacach zycia w uk, starsznie mi sie te domy i ulice niepodobaly. Teraz sam mieszkam w domu z lat 1920 (w blizniaku, a nie szeregowcu) ale jest mega angielski, i mega przytulny. I przestaly mi sie podobac polskie standardy. Prawie wszyscy znajomi w polsce maja malo przytulne wnetrza, takie bardzo sterylne hotelowe.
I tak, mam dwa krany w lazience, a swiatlo zapalam sznurkiem
Nawet ciekawe jak czlowiek moze sie szybko przystosowac.
@Mielonkazdzika angielskie okna jako takie to bym jeszcze przebolał, ale jakoś ich umiejscowienie... To jest mój subiektywny wymysł ale jak widzę że okna są praktycznie zlicowane z murem, tj jakby świadczyło że ściana zewnętrzna jest niewiele grubsza od struktury okna (???) - to się źle jakoś czuję, nie wiem - mało komfortowo i bezpiecznie? I tym samym jakby parapetów zewnętrznych brak.
xD
@NatenczasWojski niestety większość z nich ma 150, albo i 200 lat, to jak ma być niby. W dodatku Angole są mega konserwatywni i nie chcą zmieniać i modernizować starych domów. Stary dom bez modernizacji ma coś co oni zwą "character" i przez to jest więcej warty na rynku nieruchomości, więc jakiekolwiek remonty trzeba przeprowadzać bardzo ostrożnie. Można mieć angielską chatę, która będzie przytulna i nowoczesna, ale to wymaga planowania i pięniędzy. Niełatwo remontuje się stuletni dom.
Zaloguj się aby komentować