Bardzo tego potrzebowałem i pomimo, że czuję zmęczenie (ale o dziwo nie ekstremalne) to chyba zresetowałem układ nerwowy i nie ukrywając czuję wewnętrzną dumę. To rzadkość więc chowam ten moment na później i będę wyciągał w chwilach słabości.
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 5 500 kcal (zjem więcej jutro dzisiaj już nie dam rady nic wepchnąć)
-
Spalone: 7 000 kcal
-
Kroki: 56 000
-
Bieg: 50 km
-
Rolowanie: 15 minut po biegu
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Byłem z dziećmi na basenie teraz wieczorem ale nie było mowy o pływaniu - raz: nogi już swoje dzisiaj zrobiły, dwa: nie byłem dzisiaj w stanie w normalnym basenie w ogóle przebywać - było mi zimno i mnie trzęsło, więc ostatecznie jacuzzi i masowanie pleców oraz nóg w strumieniu z jacuzzi. Pomogło bo normalnie cała sztywność zeszła.
Teraz leżę w hamaku, nogi wysoko a deszcz sobie kapie.
I tak sobie myślę, niełatwo jest robić sport i zajmować się jeszcze dziećmi bo chciałoby się poleżeć, odpocząć ale to nie wchodzi w grę. Trzeba karmić, myć buty z psiego gunwa, na basen zaprowadzić i wykąpać.
Jutro dzień regeneracji, dobrego rozciągania, może pójdę na siłownię zrobić trening tak deload na 70 procent bo po długim biegu i tak nie dźwignę za dużo (sprawdzone- glikogen się nie zdąży uzupełnić). A może zjem gziba i pójdę z hamakiem nad Wisłę. Zobaczymy.
#adelbertthemighty
