Komentarze (10)

@LeniwaPanda zasadniczo na tym polega relacja z każdym człowiekiem. Jak mam z kimś mieć inną relację niż taką, która ma nam obojgu dać jakiś rozwój na różnych płaszczyznach, to wolę nie mieć tej relacji.

A chłop któremu kobita jest potrzebna, bo nie potrafi sobie uprać ciuchów, wyprasować koszuli i ugotować najprostszego obiadu, to kaleka życiowa.

@LeniwaPanda ja zbudowałem trzy. Powiedzmy, że gdzieś w ciągu ostatnich dwóch lat klarują mi się powoli kolejne dwie. Możemy więc naciągnąć do pięciu. Dlatego nie mam na dobrą sprawę więcej znajomych Jak mam mieć płytkie relacje i gadać z kimś o pogodzie, to taka znajomość jest zbędna. O pogodzie to z sąsiadem w windzie porozmawiam.

@WatluszPierwszy nie zgodzę się z tym ostatnim. Mam znajomego z byłej pracy i gadamy głównie na co dzień o głupotach i pogodzie i pracy. Ale gadamy codziennie. Jak ja mam długą

trasę na urlop zawsze zapyta czy dojechałem cało. Ja też. I nie poruszamy głębokich tematów a jednocześnie jest to jedna z głębszym i lepszych relacji jakie mam. Bo wiem że jest tam i mam nadzieję że on też. Czasem nie trzeba rozgryzać siebie i świata, wystarczy być

@TwojStaryJeSuchary O widzisz. Ciekawe spojrzenie. Jak tak pomyślę, to masz sporo racji.

Myślę jednak, że ja w ogóle mam trudność z wchodzeniem w jakiekolwiek relacje a w wielu przypadkach są mi one wręcz zbędne.

Zaloguj się aby komentować