Dyskusja użytkownika bartek555
Apropos mylenia alkotubek z tubkami dla dzieci, mam taka anegdotke.
Wiele lat temu, w pierwszej czy drugiej klasie liceum poprosilem mame, ktora regularnie robila zakupy w makro, zeby kupila mi zgrzewke energoli w puszce. Nie trzepaly mnie, ale lubilem ich smak (mlody, glupi).
Pewnego pieknego popoludnia wracam do domu i moja rodzicielka z usmiechem oznajmia mi, ze zakupila mi energole.
VOLT. Pieo Volt.
- mamo, to jest piwo, i to najtanszy szczoch za zlotowke.
- ojejku, a byly gdzies obok i taka nazwa „energetyzujaca
#heheszki