Aniela Sawicka nie ukończyła slalomu podczas igrzysk. 25-letnia alpejka zajmowała 49. miejsce w połowie zawodów, ale w drugim przejeździe nie dojechała do mety. Źródło


Złośliwi mogą stwierdzić, że to było do przewidzenia, bo polska zawodniczka po raz ostatni ukończyła oba przejazdy w slalomie 16 lat temu .


Wystawienie tej zawodniczki na ZIO było kością niezgody pomiędzy PKOL a PZN, który wystawił 19-letnią Nikolą Komorowską. Pomięcie swojej córki bardzo ostro skrytykował ojciec Anieli , co doprowadziło do fali hejtu na Nikolę, która ostatecznie sama zrezygnowała z udziału w ZIO.


Porównując wyniki obu Anieli i Nikoli w sumie ciężko powiedzieć, która lepsza. Jeśli dobrze kojarzę, to obie startują głównie w "3. lidze" (FIS Cup). Aniela w tym sezonie zajmowała w tych zawodach miejsca w czołowej dziesiątce. Z kolei jej młodsza koleżanka ma też sporo występów w "2. lidze" (Puchar Kontynentalny), a w FIS Cup radziła sobie w kratkę.


Natomiast jeśli ich wyniki porównać z Maryna Gąsienicą-Daniel regularnie punktującą w "1. lidze" (Puchar Świata) to można się zastanowić po co w ogóle wystawiać na ZIO zawodniczki bez perspektyw na przyzwoity występ?


#igrzyskaolimpijskie #igrzyskaolimpijskie2026 #narciarstwo #sport

101ece09-661a-49ae-81bc-cbdd6adc2166

Komentarze (3)

@onpanopticon Smaczkiem jest to, że Sawicka dopiero w tym roku zadebiutowała w PŚ (co było jednym z jej marzeń). Od biedy wysłanie juniorki mogłoby się jeszcze obronić tym, że ok, młoda jedzie się przyuczyć, za cztery lata pójdzie jej lepiej.


Niemniej znając życie sprawa pewnie ma swoje drugie i trzecie dno - lokalne układy i układziki oraz to, że PZN skoki i wszystko inne na doczepkę.

Zaloguj się aby komentować