Komentarze (3)

@Heheszki

Ale ja nie rozumiem tego typu poezji. Jeden rozwleczony żart podany niechlujnie jak pomyje.

Flaki z olejem rozlane na podłodze.


Doklejam imię, nazwisko, podkreślam, że to poezja i jestę poetą?

Już nie trzeba igrać słowem, wykazać się finezją?

Dopomóż ktoś jak myśleć, by móc doceniać i taką sztukę?

Dzieci milsze od dorosłych.

Od nich milsze zaś zwierzęta

Takim tokiem myśli poszły,

Stąd twa teza rozwinięta,

Że najmilej mi z zwierzakiem:

Pantofelkiem, pietwotniakiem.


Jaki morał z tego płynie?

Pantofelek jest mi milszy, niżli waćpan, skurwysynie.

Zaloguj się aby komentować