Komentarze (30)

@PanNiepoprawny kiedys znalazlem na allegro ze jakas firma sprzedawała sklejkę opakowaniową w jakiejś absurdalnie niskiej cenie. Zamowilem tego w opor bo kosztowalo w stylu 4zl za arkusz i chyba sie ktos machnął z ceną bo potem byly po 40 xD W kazdym razie spory zapas leży w gotowosci do projektu, bardzo przyjemna sprawa.

@emdet


spory zapas leży w gotowosci do projektu


O, to coś jak słoiki z PRLowskimi śrubkami, wkrętami, nakrętkami, podkładkami u mojego ojca...

@emdet tak kurwa korzysta, że jak trzeba coś zrobić to pół godziny szuka. Jak mam czas to sobie siedzę i bezalkoholowe popijam, a jak wiem że nie będzie czasu, to przyjeżdżam ze swoją walizeczką z posortowanym, nowymi.


Milion skorodowanego gówna i/lub zerwane gwinty i/lub ujebane w jakimś kleju i/lub wygięte i/lub rozjechany łebek że można traktować (jeśli jakimś cudem uda się zamocować) jako wkręt/śrubę "bezpieczeństwa"...

@PanNiepoprawny słoików ze złomem na oczy nie widziałeś?


Coś jak ta młodzież, co nie wie co to kaseta magnetofonowa i jak obsługiwać kuchenkę gazową na butlę.

@PanNiepoprawny napisałem o "zapasach" uszkodzonych rzeczy wymieszanych tak, że nie da się wśród nich znaleźć nic. Takie mi się nie przydają. Ostatnio robiłem renowacje stolika znajomej i wyjebałem garść PRLowskich wkrętów: zardzewiałe, na płaski śrubokręt - ledwo je wykręciłem. Na cholerę je trzymać? Zastąpiłem nowymi.

@eloyard śmieci do śmieci, z tym to raczej nikt nie dyskutuje.


Ale stare wkręty na plaski srubokret w dobrym stanie to ty szanuj, często nie do zdobycia a wizualnie prezentują sie o niebo lepiej niz torx jesli łeb jest w meblu czy czymś widoczny.

@emdet nie widziałem nie skorodowanego wkręta z PRLu. A do mebli biorę maskowniczki wciskane, głównie plastikowe, ale myślę nad tymi koreczkami z okleiny co sprzedają na taśmie - póki co nie robię niczego co ma wyglądać.

@eloyard a widzisz, kwestia jak były przechowywane. Dużo wywaliłem, ale mam cały pojemnik jeden z najróżniejszymi starymi wkrętami w perfekcyjnym stanie.

@emdet ale one już na starcie są skorodowane xD


Nie robię tego zawodowo, ale po rodzinie i znajomych wszystkie komunistyczne meble jakie rozbierałem, miały skorodowane mocowania - wkręty, nity i śruby. Całe śruby z PRLu widziałem tylko na sprzętach które były w jakiś sposób konserwowane, albo "wręcz przeciwnie" - cały czas zajebane smarem i olejem z wycieków. Z drugiej strony np. zawiasy wersalek najczęściej są całe.


Aż wygrzebałem z pojemnika na złom te co ostatnio wyjebałem. Nie mam zamiary się bawić w ich odrdzewianie i dla mnie to śmietnik.

4b0085f5-48ad-42dc-a7b2-1b309679c644

@eloyard jak nie zapomnę to będąc w warsztacie zrobię fotkę tych co mam. Nie wiem, może to przedwojenne niemieckie a nie prlowskie, ale trzymają się bardzo dobrze.

Zaloguj się aby komentować