Bezpłatny przegląd przedsprzedażowy - no już zaufam firmie, która chce mi coś opchnąć, że wykazane będą oznaki zużycia i stan samochodu.
To pewnie tak jak w serwisie, który mi zaznaczył 40% zużycia klocków i tarcz, po czym cztery miesiące później wymieniałem tarcze przód bo zużycie było wyczuwalne przy hamowaniu. Tego serwisu już nie ma, a ich kontrolę gratis dostałem tylko dlatego, że miałem flaka i do nich było najbliżej podskoczyć... Zawsze trzeba zasięgnąć opinii z drugiej ręki. Zawsze.
Zaloguj się aby komentować